Państwo i niezależność nauki

Rozwój nowych „silników rozwoju" — zaawansowanych badań, wdrożeń i kadr — „nie udźwignie sektor prywatny", bo wymaga dużych nakładów i długiego horyzontu, których rynek sam nie zapewni. To klasyczne zadanie państwa i Razem chce je odbudować: przez Strategię Naukową Państwa z jasnymi priorytetami, ustawowe finansowanie badań podstawowych i realny transfer wiedzy do przemysłu. Ta sama logika ma jednak drugą stronę: państwo, które płaci, zbyt łatwo zaczyna dyktować, a kolejne „reformy" — od Ustawy 2.0 Jarosława Gowina po uznaniowe decyzje ministra o akredytacji kierunków — sprowadzały autonomię uczelni do autonomii rektorów. Razem broni więc niezależności nauki równolegle do jej finansowania. Poniżej teksty o obu stronach tego napięcia.

Nauka kontra pseudonauka: dlaczego medycyna musi opierać się na dowodach

Antyszczepionkowcy, cudowne terapie, „naturalne” metody zamiast leczenia — pseudonauka kosztuje zdrowie i życie. Razem wiąże obronę przed nią z dwoma rzeczami: rzetelną, publiczną medycyną opartą na dowodach i badaniach naukowych oraz upowszechnianiem wiedzy jako dobra wspólnego. Bo najlepszą tamą na propagandę antynaukową jest silna, niezależna i dostępna nauka.

Państwo i niezależność nauki

Uczelnie bez polityków: autonomia zamiast władzy rektorskich oligarchii

Reforma Jarosława Gowina z 2018 roku sprzedawała „autonomię uczelni”, a w praktyce oddała władzę rektorom i radom uczelni z zewnętrznymi interesariuszami. Razem broni innej autonomii — realnej niezależności badań od nacisków politycznych i biznesowych oraz demokracji akademickiej. W programie: zniesienie uznaniowości ministra przy akredytacji kierunków i nadzór nad fabrykami dyplomów.

Państwo i niezależność nauki