Państwo i niezależność nauki

Rozdział o nauce w deklaracji programowej Razem opiera się na jednym zdaniu diagnozy: zaawansowane badania „wymagają dużych nakładów i czasu. Nie udźwignie ich sektor prywatny". Wynika z niego rola państwa jako inwestora tam, gdzie rynek nie wejdzie — i natychmiast drugi problem, bo instytucja, która płaci, łatwo zaczyna dyktować. Program prowadzi obie te sprawy równolegle: zapowiada Strategię Naukową Państwa z jasno określonymi priorytetami i wsparcie wdrożeń, a we wprowadzeniu do rozdziału deklaruje „niezależność nauki oraz nowoczesną infrastrukturę i środki na jej funkcjonowanie". Konkretne postulaty — z odesłaniem do punktów deklaracji — zebrano niżej.

Dlaczego badań podstawowych nie sfinansuje rynek?

Bo nie mają modelu biznesowego. Wynik jest niepewny, termin nieokreślony, a korzyść rozlewa się na całą gospodarkę, zamiast trafiać do tego, kto zapłacił. Firma racjonalnie wybiera więc rozwój tego, co już działa, a badania od zera zostawia komuś innemu. Argument ten rozwijamy w tekście „Nie udźwignie ich sektor prywatny".

Dane potwierdzają, że polska gospodarka zachowuje się dokładnie tak, jak ten opis przewiduje: w 2024 roku nakłady przedsiębiorstw na badania i rozwój spadły o 5%, a liczba podmiotów prowadzących taką działalność zmniejszyła się o 3,7%. Struktura przemysłu oparta na podwykonawstwie nie zgłasza popytu na własne badania, bo technologię dostaje z zagranicznej centrali.

Czy Strategia Naukowa Państwa to nowy dokument?

Nie całkiem — i to jest sedno postulatu. Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce zobowiązuje Radę Ministrów do określenia polityki naukowej państwa jako dokumentu strategicznego wskazującego priorytety, aktualizowanego co pięć lat, a Rada Ministrów przyjęła taki dokument w 2022 roku. Razem zapowiada strategię „z jasno określonymi priorytetami", więc spór dotyczy nie istnienia papieru, lecz tego, czy cokolwiek z niego wynika przy podziale pieniędzy. Rozkładamy to w tekście Strategia Naukowa Państwa.

Praktyka budżetowa pokazuje, dlaczego to pytanie nie jest teoretyczne: jesienią 2025 roku o losie projektów badawczych zdecydowała korespondencja między dwoma resortami, a nie realizacja przyjętej strategii.

Gdzie urywa się droga od badania do wdrożenia?

Na odcinku, którego nie chce sfinansować ani uczelnia, ani firma: po publikacji, a przed produktem. Program odpowiada na to zapowiedzią wsparcia transferu wiedzy i technologii oraz zacieśnienia współpracy uczelni i instytucji naukowych z polskim przemysłem — bez wskazywania instrumentu. Skalę stawki pokazuje struktura nakładów: przedsiębiorstwa odpowiadały w 2024 roku za 63,3% krajowych wydatków na badania i rozwój, więc bez zmiany po ich stronie cel 3% PKB pozostanie poza zasięgiem. Piszemy o tym w tekście Od publikacji do wdrożenia.

Co znaczy „niezależność nauki" w praktyce?

Przede wszystkim to, że priorytety strategiczne nie mogą zamienić się w decydowanie o tym, co wolno badać, a rozstrzygnięcia dotyczące uczelni nie mogą zapadać uznaniowo. Napięcie między władzą ministra, władzą rektora i samorządnością akademicką opisujemy w tekście Uczelnie bez polityków. Razem broniło tej granicy już w 2018 roku, popierając Akademicki Komitet Protestacyjny, którego czwarty postulat brzmiał: „Zaprzestania ataków na niezależność nauki i zabezpieczenia wolności badań przed stronniczą konstrukcją programów grantowych oraz ingerencjami politycznymi". Dokument pochodzi sprzed ośmiu lat i dotyczy tamtego projektu ustawy, więc traktujemy go jako diagnozę, nie jako aktualną listę obietnic.

Druga strona niezależności dotyczy wiedzy jako dobra wspólnego i obrony przed propagandą antynaukową — rozwijamy to w tekście Nauka kontra pseudonauka.

Czy priorytety państwa da się pogodzić z wolnością badań?

Da się, o ile rozdzieli się dwie rzeczy, które w praktyce bywają mieszane. Państwo ma prawo decydować, gdzie kieruje pieniądze — buduje superkomputer, a nie kolejny akcelerator, finansuje badania nad energetyką, a nie nad czymś innym. Nie ma natomiast prawa decydować, jaki wynik badania jest właściwy ani które tematy wolno podejmować, bo wtedy przestaje finansować naukę, a zaczyna finansować potwierdzenie własnych tez.

Granica przebiega więc między alokacją a treścią. Manifest Akademickiego Komitetu Protestacyjnego, poparty przez Razem w 2018 roku, wskazywał trzecie miejsce, w którym bywa ona naruszana: „stronniczą konstrukcję programów grantowych" — czyli sytuację, w której formalnie otwarty konkurs jest tak zaprojektowany, że wygrać może w nim tylko z góry przewidziany temat. Odpowiedzią jest przejrzystość kryteriów i niezależność ciał oceniających, a nie rezygnacja z priorytetów.

Sprawą pokrewną jest swoboda wypowiedzi osób pracujących w instytucjach publicznych. W maju 2026 roku Razem zapowiedziało interpelację poselską w sprawie zarządzania Polską Agencją Kosmiczną, sprzeciwiając się — jak ujął to Adrian Zandberg — „kneblowaniu polskiego astronauty" Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego. Spór dotyczył jawności wydatków agencji, nie treści badań, ale opiera się na tym samym odruchu instytucji, dla której ograniczenie wypowiedzi pracownika jest tańsze niż ujawnienie danych, o które pytano.

Kto poza uczelniami tworzy w Polsce naukę?

Polska Akademia Nauk i instytuty badawcze — część systemu, która w debacie publicznej pojawia się najrzadziej, a podlega tym samym mechanizmom budżetowym. Program wymienia je z nazwy dwukrotnie: przy ustawowej waloryzacji płac i przy zasadzie, że granty uzupełniają stabilne finansowanie instytucji. Piszemy o tym w tekście PAN i instytuty. Finansową stronę całości prowadzi dział Głodzona nauka.

Co proponuje Razem

Z rozdziału „Nauka — warunek rozwoju" deklaracji programowej:

  • Strategia Naukowa Państwa z jasno określonymi priorytetami dla uczelni i finansowania badań (punkt 6).
  • Wsparcie transferu wiedzy i technologii oraz zacieśnienie współpracy uczelni i instytucji naukowych z polskim przemysłem, ze wzmocnieniem procesów wdrożeniowych (punkt 6).
  • Zapewnienie niezależności nauki oraz nowoczesnej infrastruktury i środków na jej funkcjonowanie (wprowadzenie do rozdziału).
  • Zniesienie uznaniowości ministra przy decyzjach o akredytacji kierunków studiów (punkt 5) — prowadzi to dział Jakość studiów.
  • System grantowy jako uzupełnienie stabilnego finansowania uczelni, instytutów badawczych i PAN (punkt 4).

Źródła i dalsza lektura

Najczęstsze pytania

Czym ma być zapowiadana przez Razem Strategia Naukowa Państwa?

Razem zapowiada Strategię Naukową Państwa z jasno określonymi priorytetami dla uczelni i finansowania badań, tak by decyzje o pieniądzach faktycznie wynikały z przyjętego dokumentu, a nie z doraźnej korespondencji między resortami (deklaracja programowa).

Dlaczego Razem uważa, że badań podstawowych nie sfinansuje rynek?

Bo — jak stwierdza deklaracja programowa — zaawansowane badania „wymagają dużych nakładów i czasu. Nie udźwignie ich sektor prywatny"; dane potwierdzają ten mechanizm: w 2024 r. nakłady przedsiębiorstw na B+R spadły o 5%, a liczba podmiotów prowadzących taką działalność o 3,7% (GUS).

Jak Razem rozumie niezależność nauki od polityki?

Deklaracja programowa zapowiada „zapewnienie niezależności nauki" jako jeden z filarów rozdziału o nauce, bez rozwinięcia (deklaracja programowa); w 2018 r. Razem poparło postulat AKP „zabezpieczenia wolności badań przed stronniczą konstrukcją programów grantowych oraz ingerencjami politycznymi" (stanowisko z 2018 r.). Rozróżnienie, że państwo może decydować o alokacji środków, ale nie o wyniku ani o dopuszczalnych tematach badań, jest naszym odczytaniem tej zasady.

PAN i instytuty: część systemu, o której się nie mówi

Debata o nauce kończy się zwykle na uczelniach, a poza nimi działa 68 instytutów Polskiej Akademii Nauk zatrudniających ponad cztery tysiące pracowników naukowych, obok instytutów badawczych podległych resortom. Deklaracja programowa wymienia PAN i instytuty badawcze z nazwy dwa razy, a stanowisko Rady Krajowej z 2025 roku dokłada postulat zrównania minimalnych wynagrodzeń z uczelniami.

Państwo i niezależność nauki

Od publikacji do wdrożenia. Gdzie urywa się droga

Razem zapowiada wsparcie transferu wiedzy i technologii oraz zacieśnienie współpracy uczelni z polskim przemysłem, ze wzmocnieniem procesów wdrożeniowych. W 2024 roku przedsiębiorstwa odpowiadały za 63,3% krajowych nakładów na badania i rozwój, więc styk nauki z gospodarką decyduje o skali całego systemu — a rekordowy budżet obronny wydaje na badania ułamek procenta.

Państwo i niezależność nauki

Uczelnie bez polityków: autonomia zamiast władzy rektorskich oligarchii

Reforma Jarosława Gowina z 2018 roku sprzedawała „autonomię uczelni”, a w praktyce oddała władzę rektorom i radom uczelni z zewnętrznymi interesariuszami. Razem broni innej autonomii — realnej niezależności badań od nacisków politycznych i biznesowych oraz demokracji akademickiej. W programie: zniesienie uznaniowości ministra przy akredytacji kierunków i nadzór nad fabrykami dyplomów.

Państwo i niezależność nauki