Ludzie nauki: praca i talenty

Nauka jest kosztem osobowym w większym stopniu niż jakakolwiek inna dziedzina finansowana publicznie: bez badaczy najlepsza aparatura stoi bezużyteczna, a kompetentnej kadry nie da się zamówić w przetargu tak jak sprzętu. Punkty drugi i trzeci rozdziału o nauce w deklaracji programowej Razem dotyczą właśnie tej strony systemu: waloryzacji płac, umów o pracę dla doktorantów, wynagrodzeń nie niższych niż płaca minimalna i jawności konkursów akademickich. Wszystkie postulaty zbiera sekcja „Co proponuje Razem" na końcu tej strony.

Ile naprawdę zarabia się na starcie kariery naukowej?

Mniej, niż wynosi ustawowe minimum w gospodarce. Ministerstwo Nauki podaje, że stypendium doktoranckie wynosi 37% wynagrodzenia profesora do miesiąca oceny śródokresowej, czyli 3570,50 zł brutto, i 57% po niej, czyli 5500,50 zł brutto. Płaca minimalna wynosi od 1 stycznia 2026 roku 4806 zł brutto. Przez pierwsze lata kształcenia — te, w których badania są najbardziej niepewne — doktorant funkcjonuje więc poniżej poziomu, który państwo uznaje za minimum dla każdej innej pracy.

Wyżej w hierarchii różnice też są mniejsze, niż sugeruje prestiż stanowisk. Rozporządzenie z 14 kwietnia 2026 roku ustaliło minimalne wynagrodzenie zasadnicze profesora na 9650 zł, co przekłada się na 8009,50 zł dla profesora uczelni, 7044,50 zł dla adiunkta i 4825 zł dla pozostałych nauczycieli akademickich — dziewiętnaście złotych ponad płacę minimalną. Szczegóły w tekstach Doktorant zarabia mniej niż płaca minimalna i Ile zarabia się na uczelni.

Dlaczego stypendium to nie to samo co wynagrodzenie?

Bo status prawny decyduje o wszystkim, co dzieje się poza wypłatą. Doktorant jest objęty obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym, rentowym i wypadkowym, ale chorobowe pozostaje dobrowolne; okres kształcenia nie jest okresem zatrudnienia w rozumieniu Kodeksu pracy, więc nie buduje stażu ani uprawnień, które z niego wynikają. Postulat umowy o pracę przenosi tę relację do porządku prawa pracy, w którym istnieją wypowiedzenie, spór zbiorowy i inspekcja. Pracowniczą stronę tej sprawy prowadzi siostrzany serwis Razem dla pracy.

Starsze dokumenty partii szły w tej sprawie dalej — „9 tez dla nauki" z 2015 roku mówiło o stypendiach w wysokości 1,5 płacy minimalnej i o przywróceniu umowy o pracę na czas nieokreślony jako podstawowej formy zatrudnienia. Aktualną linią jest deklaracja z 2025 roku i to jej zapisy podajemy jako dzisiejsze zobowiązania.

Co daje waloryzacja płac o wskaźnik inflacji?

Zdejmuje z pracownika ryzyko, którego nie powinien ponosić. Bez automatu realna płaca spada co roku o różnicę między wzrostem cen a decyzją ministra, a ponieważ inflacja wyniosła 3,6% w 2024 i tyle samo w 2025 roku, a podwyżka stawki profesorskiej z 9370 na 9650 zł to niecałe 3%, kierunek jest znany. Punkt drugi programu obejmuje przy tym nie tylko uczelnie, ale i Polską Akademię Nauk oraz pozostałe instytuty badawcze — rozkładamy to w tekście Pensja, która nie goni cen.

Konsekwencją niskich stawek zasadniczych jest dorabianie: grantami, nadgodzinami, drugim etatem. Ryzyko przenosi się wtedy na pracownika, a jego byt wiąże się z cyklem konkursowym — mechanizm ten opisujemy w tekście Punktoza.

Dlaczego jawność konkursów jest sprawą ustrojową?

Bo zamknięta rekrutacja produkuje zależność osobistą. Ustawa wymaga otwartego konkursu przy pierwszym zatrudnieniu nauczyciela akademickiego, ale wymagania da się skroić pod jedną osobę, a komisję powołać wyłącznie z jej współpracowników. Program używa w tym miejscu słowa „wyegzekwujemy", nie „wprowadzimy" — bo zasada już istnieje, a nie działa. Piszemy o tym w tekście Konkurs, który ma tylko jednego kandydata.

Skutkiem takiego obiegu jest reprodukcja tych samych metod i tych samych ludzi, a przy okazji szklany sufit — Razem zwracało na to uwagę już w 2018 roku, krytykując pomysł rozdzielenia wieku emerytalnego badaczek i badaczy. Nierówności w zatrudnieniu prowadzi siostrzany serwis Razem dla kobiet.

Kto w ogóle może dziś zacząć karierę naukową?

Ten, kto ma zaplecze pozwalające przetrwać pierwsze lata. Kilka lat na stawce poniżej minimalnej krajowej jest do udźwignięcia dla kogoś z mieszkaniem w mieście akademickim albo z pomocą rodziny, a poza zasięgiem dla kogoś, kto utrzymuje się sam. Selekcja przestaje wtedy zależeć od zdolności kandydata, a zaczyna od jego zasobów finansowych — i dokonuje się na wejściu, zanim ktokolwiek oceni jakąkolwiek pracę badawczą. Ta sama bariera działa piętro niżej, na etapie studiów, o czym pisze dział Studia dostępne.

Drugim filtrem jest przewidywalność. Osoba, która potrafi policzyć, ile zarobi za pięć lat w firmie, a ile na uczelni, podejmuje decyzję nie tyle o pieniądzach, ile o ryzyku: w nauce nie wiadomo, czy po projekcie będzie kolejny projekt. Deklaracja odpowiada na to zapowiedzią „przewidywalnych ścieżek zawodowych" — sformułowaniem ogólnym, ale skierowanym dokładnie w ten punkt. Model kariery opisuje natomiast stanowisko Rady Krajowej „Program dla nauki i szkolnictwa wyższego" z 14 stycznia 2025 roku: usprawnienie i uszczelnienie procedury habilitacyjnej, mechanizmy przeciw konfliktowi interesów, otwarcie rad wydziałowych, senatów i kolegiów elektorskich na osoby przed habilitacją, a przede wszystkim wynagrodzenie pomostowe ze środków statutowych dla osób zatrudnionych z grantów — do czasu rozstrzygnięcia kolejnych konkursów. To ostatnie jest bezpośrednią odpowiedzią na niepewność, o której mowa wyżej.

Kto wyjeżdża i dlaczego akurat ci?

Ci, którzy mają dokąd — a więc najbardziej mobilni i najlepiej rozpoznawalni w międzynarodowym obiegu. Program nazywa to wprost: „Ludzie, którzy mogli stać się siłą napędową polskiego rozwoju, wyjeżdżają z kraju — bo nie mają stabilności lub po prostu środków na życie". Skalę i mechanizm opisujemy w tekście Drenaż mózgów. Zależność między finansowaniem instytucji a odpływem kadry prowadzi dział Głodzona nauka.

Co proponuje Razem

Z rozdziału „Nauka — warunek rozwoju" deklaracji programowej:

  • Ustawowy obowiązek waloryzacji płac na uczelniach wyższych, w Polskiej Akademii Nauk i pozostałych instytutach badawczych o wskaźnik nie mniejszy niż inflacja (punkt 2).
  • Wyegzekwowanie zasady jawności w konkursach na stanowiska akademickie (punkt 3).
  • Przewidywalne ścieżki zawodowe i umowy o pracę dla osób podejmujących studia doktoranckie (punkt 3).
  • Wynagrodzenia doktorantów na poziomie nie niższym niż płaca minimalna (punkt 3).
  • System grantowy jako uzupełnienie stabilnego finansowania instytucji, a nie jego podstawa (punkt 4).

Ze stanowiska Rady Krajowej z 14 stycznia 2025 roku: waloryzacja całej siatki płac o co najmniej 50%, powiązanie jej okresowej waloryzacji ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce, zrównanie minimalnych wynagrodzeń na uczelniach i w instytutach (w tym PAN), wynagrodzenie pomostowe dla osób zatrudnionych z grantów oraz dostęp do protokołów komisji rekrutacyjnych i standardy publikowania ogłoszeń konkursowych.

Źródła i dalsza lektura

Najczęstsze pytania

Czy doktorant w Polsce zarabia mniej niż płaca minimalna?

Tak — stypendium doktoranckie wynosi 3570,50 zł brutto do oceny śródokresowej, a płaca minimalna od 1 stycznia 2026 r. to 4806 zł brutto (MNiSW; PIP). Razem chce umów o pracę dla doktorantów i wynagrodzeń nie niższych niż płaca minimalna.

Czy płace na uczelniach mają być waloryzowane ustawowo?

Razem chce ustawowego obowiązku waloryzacji płac na uczelniach, w Polskiej Akademii Nauk i w instytutach badawczych o wskaźnik nie mniejszy niż inflacja, tak żeby realna pensja nie topniała bez żadnej decyzji o cięciu (deklaracja programowa).

Jakie jest stanowisko Razem wobec jawności konkursów akademickich?

Razem chce wyegzekwować zasadę jawności konkursów na stanowiska akademickie, bo zamknięta rekrutacja pozwala dziś skroić wymagania pod jedną osobę i powołać komisję wyłącznie z jej współpracowników (deklaracja programowa).

Konkurs, który ma tylko jednego kandydata

Pierwsze zatrudnienie nauczyciela akademickiego na uczelni publicznej wymaga otwartego konkursu — tak stanowi ustawa. Praktyka bywa inna: ogłoszenie skrojone pod jedną osobę, komisja złożona wyłącznie z pracowników jednostki, wynik znany przed rozstrzygnięciem. Razem zapowiada wyegzekwowanie zasady jawności w konkursach na stanowiska akademickie.

Ludzie nauki: praca i talenty

Pensja, która nie goni cen. Asystent 19 złotych nad minimalną

Minimalne wynagrodzenie zasadnicze asystenta na uczelni publicznej wynosi od 2026 roku 4825 zł — przy płacy minimalnej 4806 zł. Cała siatka płac akademickich jest ułamkiem stawki profesora, którą ustala rozporządzenie ministra, kiedy uzna to za stosowne. Razem chce ustawowego obowiązku waloryzacji płac na uczelniach, w PAN i instytutach badawczych o wskaźnik nie mniejszy niż inflacja.

Ludzie nauki: praca i talenty

Doktorant zarabia mniej niż płaca minimalna. I nie jest pracownikiem

Stypendium doktoranckie przed oceną śródokresową wynosi 37% wynagrodzenia profesora, czyli 3570,50 zł brutto — przy płacy minimalnej 4806 zł brutto w 2026 roku. Do tego stypendium nie jest wynagrodzeniem: bez umowy o pracę, z dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym i bez kodeksowych uprawnień. Razem chce umów o pracę dla doktorantów i wynagrodzeń nie niższych niż płaca minimalna.

Ludzie nauki: praca i talenty

Drenaż mózgów: dlaczego najlepsi wyjeżdżają — i jak ich zatrzymać

Maria Skłodowska-Curie musiała wyjechać z Warszawy, żeby robić naukę. Sto lat później mechanizm jest ten sam: brak stabilności i pieniędzy wypycha z Polski młodych badaczy. Razem wiąże zatrzymanie drenażu mózgów z konkretami — nakładami na naukę, godnymi pensjami i umowami zamiast stypendialnego prowizorium — bo prestiż zawodu naukowca nie odbuduje się sam, dopóki na naukę nie stać.

Ludzie nauki: praca i talenty

Punktoza i feudalizm akademicki — jak kolejne reformy utrwaliły stare patologie

Kolejne reformy — od zmian Barbary Kudryckiej po Ustawę 2.0 Gowina — nie zerwały z feudalnym systemem opartym na nepotyzmie i zależności młodych od przełożonych, a wcześniej dołożyły do niego punktozę i biurokrację: pogoń za punktami za publikacje zamiast za wartością badań. Razem odpowiada jawnością konkursów na stanowiska, ustawową waloryzacją pensji i realną stabilnością zatrudnienia, które odbierają feudalnym układom władzę nad karierami.

Ludzie nauki: praca i talenty

Adiunkt na dorobku, doktorant bez umowy. Praca na uczelni

Ustawowe minimum pensji adiunkta to 7044,50 zł brutto, a stypendium doktoranckie na starcie — 3570 zł, czyli mniej niż płaca minimalna. Do tego umowy na czas określony, punktoza i feudalne układy zależności. Razem chce ustawowej waloryzacji pensji akademickich o inflację, umów o pracę dla doktorantów i stawek nie niższych niż płaca minimalna oraz jawnych konkursów, które skończą z kolesiostwem.

Ludzie nauki: praca i talenty