Redakcja

Punktoza i feudalizm akademicki — jak kolejne reformy utrwaliły stare patologie

Kolejne reformy — od zmian Barbary Kudryckiej po Ustawę 2.0 Gowina — nie zerwały z feudalnym systemem opartym na nepotyzmie i zależności młodych od przełożonych, a wcześniej dołożyły do niego punktozę i biurokrację: pogoń za punktami za publikacje zamiast za wartością badań. Razem odpowiada jawnością konkursów na stanowiska, ustawową waloryzacją pensji i realną stabilnością zatrudnienia, które odbierają feudalnym układom władzę nad karierami.

Ludzie nauki: praca i talenty

Adiunkt na dorobku, doktorant bez umowy. Praca na uczelni

Ustawowe minimum pensji adiunkta to 7044,50 zł brutto, a stypendium doktoranckie na starcie — 3570 zł, czyli mniej niż płaca minimalna. Do tego umowy na czas określony, punktoza i feudalne układy zależności. Razem chce ustawowej waloryzacji pensji akademickich o inflację, umów o pracę dla doktorantów i stawek nie niższych niż płaca minimalna oraz jawnych konkursów, które skończą z kolesiostwem.

Ludzie nauki: praca i talenty

Akademiki, stołówki, stypendia — czy na studia stać tylko bogatych?

Konstytucja gwarantuje równy dostęp do nauki, ale o tym, kto skończy studia, coraz częściej decyduje czynsz w mieście akademickim i cena obiadu. Razem chce obniżyć te bariery od strony socjalnej: finansowaniem remontów i budowy akademików, tanimi stołówkami studenckimi prowadzonymi non-profit oraz stypendiami socjalnymi na zasadzie „złotówka za złotówkę” z podwyższonym progiem dochodowym.

Studia dostępne dla każdego

Grant dostaje co szósty. Razem chce, żeby co czwarty

W konkursach Narodowego Centrum Nauki finansowanie dostaje dziś kilkanaście procent wniosków — reszta dobrych projektów ląduje w koszu z braku pieniędzy, nie z braku jakości. Nawet wiceminister nauki mówi, że wskaźnik sukcesu powinien sięgać 25–30%. Razem chce zapisać to w ustawie: co najmniej jeden na cztery projekty ma otrzymać wsparcie, a granty mają być dodatkiem do stabilnego finansowania, nie jego podstawą.

Głodzona nauka: pieniądze i PKB

Uczelnie regionalne: koniec podziału na Polskę A i B

Kiedy pieniądze i prestiż płyną do kilku uczelni w największych miastach, mniejsze ośrodki się zwijają, a młodzi ludzie wyjeżdżają najpierw do stolic, potem za granicę. Razem od lat broni uczelni regionalnych jako instytucji kluczowych dla rozwoju całych województw — bo dobry uniwersytet w mniejszym mieście to, jak ujęła to partia, faktyczny koniec podziału na Polskę A i B.

Studia dostępne dla każdego

Głodzona nauka: 1,41% PKB i spada. Razem chce 3%

„Kolejne rządy głodzą polską naukę” — brzmi jak metafora, a jest opisem budżetu. W 2024 roku nakłady na badania i rozwój wyniosły w Polsce 1,41% PKB i realnie spadły, choć średnia unijna to 2,2%, a Szwecja i Niemcy przekraczają 3%. Razem chce podnieść finansowanie nauki docelowo do 3% PKB rocznie i zerwać z polityką zaciskania pasa, która cofa całą gospodarkę.

Głodzona nauka: pieniądze i PKB