Stołówka na uczelni, a nie luksusowy bar w bibliotece

Razem chce zobowiązać uczelnie do prowadzenia stołówek studenckich z tanim, zdrowym jedzeniem na zasadach non-profit, a koszt ich organizacji przenieść na budżet państwa. W maju 2026 roku partia rozdawała zupę pod Biblioteką Uniwersytetu Warszawskiego, protestując przeciw otwieraniu w budynkach uczelni komercyjnej gastronomii zamiast tanich stołówek.

Wnętrze jasnej stołówki z kolorowym muralem, stolikami i podgrzewaczami z jedzeniem w tle.

Punkt ósmy rozdziału o nauce w deklaracji programowej Razem jest jednym z najbardziej konkretnych w całym dokumencie: „Zobowiążemy uczelnie do prowadzenia stołówek studenckich z tanim, zdrowym jedzeniem, prowadzonych na zasadach non-profit. Uczelnie otrzymają z budżetu państwa środki na organizację stołówek". Obie części zdania są konieczne — bez pieniędzy obowiązek byłby przerzuceniem kosztu na instytucję, która sama go nie udźwignie.

Skąd wziął się ten postulat

Postulat ma konkretną genezę. 12 maja 2026 roku Razem zorganizowało pod Biblioteką Uniwersytetu Warszawskiego akcję, podczas której rozdawano studentom zupę, protestując przeciwko decyzji władz uczelni o utworzeniu w budynku biblioteki komercyjnej gastronomii zamiast postulowanej przez studentów stołówki. Wydano kilkaset porcji.

Adrian Zandberg tłumaczył wtedy sens tej akcji: „Chcieliśmy w praktyce pokazać, że nie jesteśmy skazani na rozwiązanie, w którym student ma płacić 50-60 zł za obiad. I naprawdę nie trzeba tutaj sięgać po jakieś bardzo odległe rozwiązania. Uniwersytety mogą organizować stołówki studenckie za niewielkie pieniądze i zapewniają studentom jedzenie po rozsądnych, a nie obłędnych jak tutaj cenach". Przywoływana kwota jest oceną ceny w konkretnym lokalu, wygłoszoną przez polityka, a nie danymi rynkowymi — traktujemy ją jako cytat.

Zandberg przypomniał też obietnicę resortu: „Pamiętam też obietnicę, które składało ministerstwo nauki strajkującym studentom rok temu, które mówiło, że sprawa zostanie załatwiona, że będzie fundusz stołówkowy. Co się wydarzyło? Dlaczego ciągle nie ma środków na stołówki?". Wraz z radną Zofią Piotrowską zapowiedział wystąpienia do rektorów warszawskich uczelni publicznych; pismo do rektora Uniwersytetu Warszawskiego zawierało 56 pytań o zakwaterowanie, wyżywienie i wsparcie socjalne studentów.

Dlaczego non-profit robi różnicę

Stołówka prowadzona przez podmiot komercyjny w budynku uczelni działa według prostej logiki: powierzchnia jest atrakcyjna, czynsz wysoki, a klient — student albo pracownik — musi jeść w przerwie między zajęciami. Cena ustawia się wtedy tam, gdzie pozwala popyt, a nie tam, gdzie kończy się koszt wytworzenia posiłku. Zasada non-profit odwraca tę zależność: stołówka ma pokryć koszty, nie wygenerować marżę, a różnicę między kosztem a ceną możliwą do zapłacenia przez studenta pokrywa dotacja z budżetu.

Argument, że to sprawa drobna, rozbija się o arytmetykę miesiąca. Jeden ciepły posiłek dziennie przez dwadzieścia dni roboczych to przy cenie rynkowej kilkaset złotych — pozycja porównywalna z opłatą za miejsce w akademiku. Studenci z rodzin o niższych dochodach rozwiązują ten problem tak, jak umieją: rezygnując z posiłku, dojeżdżając z domu albo pracując więcej, niż pozwala plan zajęć. O skali kosztów utrzymania piszemy w tekście Ile kosztuje studiowanie.

Ta sama logika w innych rozdziałach programu

Zobowiązanie instytucji publicznej do taniego posiłku nie jest w programie Razem wyjątkiem dla uczelni. Analogiczny postulat dotyczy szkół — darmowy ciepły posiłek dla każdego ucznia opisuje siostrzany serwis Razem dla szkół. W obu przypadkach chodzi o wyjęcie podstawowej potrzeby z rachunku, który uczący się prowadzi sam ze sobą, i przeniesienie jej do zakresu obowiązków instytucji.

Formę prowadzenia takiej stołówki partia jednak wskazuje — tyle że w innym dokumencie. Stanowisko Rady Krajowej „Program dla nauki i szkolnictwa wyższego" z 14 stycznia 2025 roku zapowiada stworzenie „wokół uczelni sieci instytucji podstawowego wsparcia socjalnego dla studentów i pracowników — żłobki, przedszkola i stołówki", a przy tym: „w tym celu będziemy promować model spółdzielczy ich funkcjonowania". Spółdzielnia jest tu odpowiedzią na to samo pytanie, co zasada non-profit — kto ma pobierać nadwyżkę i na jakich warunkach.

Deklaracja programowa nie ustala natomiast ani ceny posiłku, ani liczby stołówek na uczelnię, a stanowisko Rady Krajowej też tych parametrów nie podaje. Dopisywanie ich byłoby precyzowaniem za partię czegoś, czego nie przesądziła.

Co proponuje Razem

Z rozdziału „Nauka — warunek rozwoju" deklaracji programowej:

  • Obowiązek prowadzenia przez uczelnie stołówek studenckich z tanim, zdrowym jedzeniem, na zasadach non-profit (punkt 8).
  • Środki z budżetu państwa na organizację stołówek dla uczelni (punkt 8).
  • Zwiększenie finansowania budowy i remontów akademików (punkt 7) — piszemy o tym w tekście Akademiki: ile brakuje miejsc.
  • Podniesienie zapomóg i stypendiów studenckich, zasada „złotówka za złotówkę" i wyższy próg dochodowy (punkt 9) — szczegóły w tekście Złotówka za złotówkę.

Ze stanowiska Rady Krajowej z 14 stycznia 2025 roku: sieć instytucji podstawowego wsparcia socjalnego wokół uczelni — żłobki, przedszkola i stołówki — z promowaniem spółdzielczego modelu ich funkcjonowania.

Źródła i dalsza lektura