Artykuł 70 Konstytucji brzmi jednoznacznie: nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna, a władze mają zapewnić równy dostęp do wykształcenia. W praktyce studia dawno przestały być darmowe — nie przez czesne, którego na uczelniach publicznych nie ma, lecz przez koszty życia, które trzeba ponieść, żeby w ogóle móc studiować. Czynsz w mieście akademickim, cena obiadu, dojazdy, książki: to wszystko sprawia, że o ukończeniu studiów coraz częściej decyduje zasobność rodziny, a nie zdolności. Razem chce te ukryte bariery obniżać — trzema konkretami z rozdziału o nauce w Deklaracji 2025.
Trzy bariery kosztowe i odpowiedź programu na każdą z nich
Pierwsza bariera to dach nad głową. Miejsc w akademikach jest za mało, a ich stan często odstrasza, więc studenci lądują na drogim rynku najmu, gdzie w mieście akademickim ceny potrafią pochłonąć większość domowego budżetu. Razem chce zwiększyć finansowanie z budżetu państwa na budowę i remonty akademików — tak, by tani pokój w publicznym domu studenckim znów był dostępny dla większości chętnych, a nie dla tych, którzy akurat załapią się na nieliczne wolne miejsca.
Osobnym kosztem jest codzienne jedzenie. Program zobowiązuje uczelnie do prowadzenia stołówek studenckich z tanim, zdrowym jedzeniem, na zasadach non-profit, z dofinansowaniem z budżetu na ich organizację. To rozwiązanie o długiej tradycji — akademickie stołówki bywały kiedyś standardem, a Razem chce je przywrócić jako element infrastruktury socjalnej, nie komercyjnego dodatku. Dla studenta z uboższej rodziny dostęp do taniego, ciepłego obiadu na uczelni przekłada się bezpośrednio na to, ile godzin musi przepracować zarobkowo, a więc ile czasu zostaje mu na naukę zamiast na dorabianie kosztem zajęć.
Zostają jeszcze pieniądze na samo utrzymanie. Tu program sięga po sprawdzony mechanizm: zasadę „złotówka za złotówkę" przy stypendiach socjalnych i podwyższenie progu dochodowego.
Dlaczego wsparcie socjalne nie jest przywilejem
Wsparcie socjalne bywa przedstawiane jako fanaberia — w rzeczywistości jest warunkiem, by konstytucyjny „równy dostęp" cokolwiek znaczył. Razem zwracało na to uwagę już w 2016 roku, przypominając, że równy dostęp do bezpłatnych studiów jest „dziś znacznie ograniczony przez ukryte opłaty, wysokie koszty utrzymania w dużych miastach oraz niewielkie stypendia socjalne", i wskazując wprost na artykuł 70 Konstytucji jako zobowiązanie władz. Bez akademika, stołówki i stypendium prawo do nauki zostaje na papierze — korzysta z niego ten, kogo rodziców na to stać. Ta nierówność nie zaczyna się zresztą na progu uczelni. Zanim ktokolwiek dotrze do stypendium socjalnego, o jego szansach rozstrzyga równy — albo nierówny — start dużo wcześniej: w przedszkolu i w szkole. O tym, dlaczego miejsce w publicznym przedszkolu wciąż zależy od tego, gdzie dziecko mieszka, pisze siostrzany serwis o oświacie: powszechne przedszkole jako warunek równego startu.
Najostrzej widać to na styku z rynkiem mieszkaniowym. Dla studenta spoza wielkiego miasta największym kosztem jest zwykle najem, a jego cena w ośrodkach akademickich bywa barierą nie do przejścia. Akademik jest w gruncie rzeczy publicznym mieszkaniem na wynajem dla studenta — tym samym rozwiązaniem, które serwis mieszkaniowy Razem opisuje w skali całego kraju w tekście o mieszkaniu jako prawie, nie towarze, i publicznym programie budowy za 1% PKB. Bez publicznej podaży dachu nad głową student trafia na drogi rynek najmu, gdzie ratunkiem bywa jedynie uczciwa umowa najmu. Ten sam problem od strony samych naukowców — skromne stypendia i pensje, które nie wystarczają na życie w mieście — opisujemy w tekście o warunkach pracy na uczelni.
Co proponuje Razem
Zwiększymy finansowanie z budżetu państwa na budowę i remonty akademików. Zobowiążemy uczelnie do prowadzenia stołówek studenckich z tanim, zdrowym jedzeniem, prowadzonych na zasadach non-profit. (…) Podniesiemy zapomogi i stypendia studenckie, zwłaszcza socjalne i dla osób z niepełnosprawnościami. Wprowadzimy zasadę „złotówka za złotówkę” przy wypłacie stypendiów socjalnych i podwyższymy próg dochodowy. Uczelnie będą ściślej współpracować z urzędami, by zapobiegać wyłudzeniom.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Nauka — warunek rozwoju”, partiarazem.pl
- Finansowanie budowy i remontów akademików — tani, publiczny pokój jako realna alternatywa dla drogiego najmu.
- Tanie stołówki studenckie non-profit z dofinansowaniem z budżetu — ciepły posiłek jako element infrastruktury, nie komercyjny dodatek.
- Stypendia socjalne „złotówka za złotówkę" i wyższy próg dochodowy — koniec progu, na którym opłaca się zarabiać mniej, i realne wsparcie dla mniej zamożnych studentów.
Dostępność studiów ma też wymiar geograficzny: nawet najlepsze stypendium nie pomoże, jeśli w regionie nie ma dobrej uczelni. Tę stronę równości szans rozwijamy w tekście o uczelniach regionalnych.
Każdą z tych trzech barier rozkładamy osobno: bazę mieszkaniową w tekście Akademiki: ile brakuje miejsc, tanie żywienie w tekście Stołówka na uczelni, a system stypendialny w tekście Złotówka za złotówkę. Skalę samego kosztu utrzymania pokazuje Ile kosztuje studiowanie.
