Akademiki: ile brakuje miejsc i dlaczego remonty nie nadążają

W polskich uczelniach kształci się 1,28 mln osób, a miejsce w domu studenckim dostaje niewielka część z nich. Do tego dochodzi stan techniczny budynków: kontrole NIK w uczelniach wykazywały brak wymaganych przeglądów i nieprawidłowości przeciwpożarowe. Razem chce zwiększyć finansowanie z budżetu państwa na budowę i remonty akademików.

Archiwalna fotografia z lat 80. XIX wieku: długa sala sypialna z rzędami wąskich łóżek pod naftowymi lampami.

Miejsce w akademiku decyduje o tym, czy studia w innym mieście są w ogóle możliwe. Różnica między opłatą za miejsce w domu studenckim a czynszem za pokój na rynku najmu wynosi w dużych ośrodkach kilkaset złotych miesięcznie, czyli tyle, ile wynosi całe stypendium socjalne albo znaczna część rodzinnego budżetu. Punkt siódmy rozdziału o nauce w deklaracji programowej Razem mówi krótko: „Zwiększymy finansowanie z budżetu państwa na budowę i remonty akademików".

Skala problemu

Punktem wyjścia jest liczba osób, dla których w ogóle trzeba by tę bazę liczyć. Według GUS, na 31 grudnia 2024 roku w polskich uczelniach kształciło się 1280,1 tys. osób, o 34,9 tys. więcej niż rok wcześniej, z czego 803,6 tys. na studiach stacjonarnych. Baza miejsc w domach studenckich obejmuje ułamek tej populacji.

Skalę niedoboru opisywała na konferencji prasowej Razem Alicja Tomaszewska, reprezentująca mieszkańców akademików: „Jedynie ponad 10% osób studiujących w naszym kraju ma dostępne miejsca w akademikach i nie wynika to z braku zainteresowania, wręcz przeciwnie, to zainteresowanie jest aż czterokrotnie większe niż baza, którą po prostu dysponują uczelnie" — cytat z relacji z akcji pod Biblioteką Uniwersytetu Warszawskiego.

Powyższe proporcje pochodzą z wypowiedzi na konferencji Razem, a nie z publikacji statystycznej — podajemy je jako stanowisko strony, nie jako dane GUS. Twardą liczbą, którą można sprawdzić w statystyce publicznej, jest łączna liczba studiujących.

Stan techniczny budynków, które już są

Drugą warstwą problemu jest stan tego, co już istnieje. Kontrole Najwyższej Izby Kontroli w uczelniach pokazują obraz zaniedbania wynikającego wprost z braku pieniędzy na remonty. W kontroli gospodarowania majątkiem przez wrocławskie uczelnie, obejmującej lata 2014–2018, NIK stwierdziła nieprawidłowości w stanie technicznym budynków we wszystkich czterech skontrolowanych uczelniach, a bezpieczeństwo przeciwpożarowe nie było zapewnione w trzynastu z siedemnastu skontrolowanych nieruchomości — w tym w przypadku przekroczonych długości dojść ewakuacyjnych i zastawionych wyjść. Dziewięć obiektów nie przeszło wymaganych przeglądów okresowych.

Podobny obraz daje kontrola publicznych uczelni zawodowych, w której NIK stwierdziła w części skontrolowanych uczelni nieprawidłowości dotyczące ochrony przeciwpożarowej i obowiązku utrzymywania obiektów we właściwym stanie technicznym, wiążąc je z ograniczonymi środkami przeznaczanymi na remonty.

Budynek akademika jest w tym kontekście przypadkiem szczególnym, bo eksploatuje się go non stop przez dziewięć miesięcy w roku, a jego zaniedbanie ma bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo mieszkańców. Remont to jednak wydatek jednorazowy i duży, a uczelnia finansuje go z subwencji, która musi jednocześnie pokryć płace i bieżące funkcjonowanie — o mechanizmie tym piszemy w tekście Subwencja, która nie topnieje.

Co się dzieje, gdy miejsca brakuje

Student, który nie dostał miejsca, wchodzi na rynek najmu — a tam konkuruje o pokoje w tych samych dzielnicach, w których szukają mieszkań wszyscy inni. Cena wynajmu staje się wtedy realnym kryterium dostępu do studiów, obok wyniku matury. Mechanizmy rynku najmu i sposoby ich regulacji opisuje siostrzany serwis Razem dla tanich mieszkań.

Skutek widać też w geografii wyborów. Kandydat z mniejszej miejscowości, dla którego koszt zamieszkania w dużym mieście jest barierą, wybiera uczelnię bliżej domu albo rezygnuje ze studiów — co zamyka koło, o którym piszemy w tekście Uczelnie regionalne. Jesienią 2025 roku Adrian Zandberg wskazywał, że budżet na kolejny rok nie rozwiązuje „tych podstawowych, socjalnych problemów studentów".

Co dokładnie miałoby powstać

Deklaracja programowa mówi o zwiększeniu finansowania budowy i remontów — bez kwoty, liczby nowych miejsc i harmonogramu. Rozwinięcie zawiera stanowisko Rady Krajowej „Program dla nauki i szkolnictwa wyższego" z 14 stycznia 2025 roku, które zapowiada budowę nowych domów studenckich i mieszkań pracowniczych oraz remont istniejących, „jednocześnie dbając o zapewnienie wygodnego dojazdu do nich przy pomocy komunikacji zbiorowej".

Dwa elementy tego dokumentu wykraczają poza samo budowanie. Pierwszy to zachęty dla miast, „aby przystosowywać pustostany na domy studenckie" — sięgnięcie po zasób, który już istnieje, zamiast czekania na inwestycje od zera. Drugi to standardy: „akademik to nie punkt noclegowy, a miejsce w którym powinny być warunki do godnego życia i nauki". Uzasadnienie jest w tym dokumencie wprost mobilnościowe i klasowe — rozbudowa bazy mieszkaniowej ma zmniejszyć „wykluczenie ze względu na niższy status ekonomiczny i miejsce pochodzenia studenta i pracownika".

Nadal nie ma natomiast programu ilościowego w rodzaju „sto tysięcy miejsc w dekadę"; przypisywanie partii takiego celu byłoby dopisywaniem treści. Wcześniej Razem stawiało ten postulat w szerszym pakiecie socjalnym: „9 tez dla nauki" z 2015 roku mówiło o „intensywnym dofinansowaniu wsparcia socjalnego dla studentów i pracowników uczelni, takiego jak żłobki, przedszkola i stołówki", a poparcie dla Akademickiego Komitetu Protestacyjnego z 2018 roku obejmowało żądanie „ulepszenia infrastruktury: akademików i Domów Pracownika Naukowego, tak by zniwelować socjalne bariery w dostępie do kształcenia i kariery akademickiej".

Co proponuje Razem

Z rozdziału „Nauka — warunek rozwoju" deklaracji programowej:

  • Zwiększenie finansowania z budżetu państwa na budowę i remonty akademików (punkt 7).
  • Obowiązek prowadzenia stołówek studenckich non-profit wraz ze środkami na ich organizację (punkt 8).
  • Podniesienie zapomóg i stypendiów, zasada „złotówka za złotówkę" i wyższy próg dochodowy (punkt 9).

Ze stanowiska Rady Krajowej z 14 stycznia 2025 roku:

  • Budowa nowych domów studenckich i mieszkań pracowniczych oraz remont istniejących, z dbałością o dojazd komunikacją zbiorową.
  • Zachęty dla miast do przystosowywania pustostanów na domy studenckie.
  • Lepsze standardy mieszkaniowe w domach studenckich.

Źródła i dalsza lektura